za-horyzontemblog |
||||
|
2008-06-15 20:12:03 Ocean wolnego czasuEgzamin już za mną. Startowałem do Gliwic i Krakowa. Z Politechniki Śląskiej mam już nawet wynik egzaminu rysunkowego - dostanę się na pewno :) Bloga nie zawieszam, w końcu tyle do zrobienia przede mną - inne techniki, fotografia, grafika komputerowa. Nowe horyzonty do przekroczenia :) Bardzo bym chciał uzupełnić to, co się w moim rysunku zmieniało od końca kwietnia - to była rewolucja, ale brak aparatu powstrzymuje mnie przed aktualizacją. POZDRAWIAM WSZYSTKICH ODWIEDZAJĄCYCH, DZIĘKI Lech skomentuj (1) 2008-04-22 00:41:20 Ostatnie trzy tygodnieBrak aparatu foto uniemożliwia mi trochę bycie na bieżąco na blogu z przybywającymi pracami. A przez ostatnie dwa tygodnie namnożyło się ich. W końcu odliczam czas do 12 czerwca ;) Uświadamiam sobie, że przez ten czas bardziej patrzyłem na rysunek w kategorii przyjemności. Mój najnowszy: sama przyjemność, nie skończyłem go, ale nie chcę się zmuszać, żeby nie zepsuć sobie z nim pozytywnych konotacji :) ![]() Mój pierwszy akt. To trzeba po prostu przeżyć! :D Hardcore ![]() Blady, kreska zbyt ostra, ale jest to krok do przodu i się cieszę :) Może jakieś uwagi? Kompozycja z brył z odbiciem - jakie emocje mnie z nim łączą? Stres! Rysowany na zajęciach. Temat na tablicy, sformuowany jak wyżej... A w głowie pustka. I tak przez 4 godziny w zasadzie. Po 1,5 h myślenia stwierdziłem, że narysuję cokolwiek. A i tak wyszło oryginalnie jeśli chodzi o bryły... Cieszyć się czy płakać?! Jedyny plus jaki widzę w tym koszmarku bez smaku to to, że wyrobiłem się w 2,5 h z nim. ![]() Przystanek, mój pupilek. :) To nie tylko satysfakcjonujący projekt, ale też kawałek miasta, który udało mi się pokazać. No, myślałem, myślałem i wymyśliłem. ![]() Dobrze się przy nim bawiłem, ale tylko początkowo... Stadion. Koszmarek. ![]() Rysunek z zajęć, miasto narysowane z wykorzystaniem elementów martwej natury, która stała przed nami. Hala widowiskowa z durszlaka z wejściem w postaci uchwytu, pomarańczowy blob, prostopadłościenne budynki, butelkowy biurowiec - pomysł w moim mniemaniu ok, ale wykonanie oczywiście kuleje... ![]() Część z tych przedmiotów znajduje się tutaj: ![]() Przystań. Nie chodziło o pomysł, lecz o wykończenie rysunku w czasie, jaki trwa egzamin. Dostałem palpitacji, praktycznie rysunek zrobiony w połowie, zupełnie nieatrakcyjny wizualnie... no klops! ![]() No i ostatni na dziś temat: Wieża. Ćwiczenie na wykorzystanie 3 zbiegów. Całkiem jestem zadowolony. ![]() No i tak mi się właśnie wiedzie, głównie wśród rysunków żyje ostatnio. Może byłem dla siebie dziś łagodny (relaks przy Pati Yang), ale liczę na komentatorów, bez obaw, dobra krytyka nie jest zła! ;) Czekam :) Lech skomentuj (1) 2008-04-02 21:26:03 DilemmaWiem już kiedy będzie miał miejsce moment kulminacyjny w mojej rysunkowej karierze. W okolicach 12 czerwca PK ma egzamin. Czyli tuż-tuż. Dobra storna jest taka, że nie koliduje to z PWr, bo ta organizuje egzamin pod koniec czerwca. Uzmysłowienie sobie, że to już tylko trochę ponad 2 miesiące sprawia, że pot na moim czole się pojawia. Żeby to jeszcze powodowało, że częściej będę się brał za ołówek... A tu PARALIŻ! Dotąd poznałem 3 kursy rysunku w Krakowie - wynik zeszłotygodniowego rajdu po szkołach. Ta, w której byłem dotychczas zdecydowanie wypada najlepiej, choć w pozostałych też widzę mocne strony. Wiem już, że pracę muszę zintensyfikować. Do tego na PK od maja zaczyna się bardzo intensywny kurs przygotowujący do egzaminu. Od zera. Pytanie, czy robią to rzetelnie czy tylko mydlą uczniom oczy swoim statusem. Teraz muszę wybrać: korzystać ze szkół, które już poznałem, czy przerzucić się na Polibudę... PS: Właśnie rysuję plac z wieżowcem i przystankiem... Pisząc notkę. Cały ja. Lech skomentuj (1) 2008-03-29 17:50:53 Z góry na dółZ ostatniej chwili - zaczynamy od bolesnej gleby.... ![]() Temat: wnętrze jadłodajni. Cóż, pogubiłem się. Ale bywało gorzej. Święta nie nastroiły mnie do rysunku. Może chaos, może "obowiązki rodzinne". Ale najpewniej to przez moje lenistwo. Bo dla chcącego nic trudnego. Jedyne co narysowalem to portret na A4. Mizernie... Na poprawę (swojego) humoru zamieszczam ten oto domek. Może ktoś (kto czyta Bryłę) kojarzy? ![]() W stosunku do oryginału zmienione otoczenie, a mocny zbieg skraca go. Taka sobie grzeczna pracka. Myślę, że to i tak dużo, ale myśląc o egzaminie to zgroza. Lech skomentuj (7) 2008-03-25 20:59:54 Poszukiwany! Poszukiwana!Jak możecie przeczytać z prawej strony - poszukuję towarzysza na eskapady rysunkowe po Krakowie. Myślę raczej o półgodzinnym szkicowaniu niż wielogodzinnym plenerze, choć jestem otwarty na propozycje. Dobra dusza z Łodzi zabrała mnie na taki, za co jestem jej bardzo wdzięczny. Dzięki Karolinko! Dziękuję Wam za opinie i nie ukrywam, że liczę na więcej. Również na uzasadnione nieprzychylne. ;) To tak a propos: ![]() Jakieś 15 minut rapidografem do zamarznięcia ręki. Nie podlega ocenie ;) Zamieszczam tylko poglądowo. Lech skomentuj (0) |
księga gości 2008 czerwiec kwiecień marzec Szukasz towarzystwa na plener w Krakowie? |
|||
|
|
||||